Profolan opinia po 3 miesiącach używania

Moje problemy z nadmiernym wypadaniem włosów i przyspieszonym łysieniem zaczęły się wiele lat temu. Pierwsze objawy zaobserwowałem pewnego dnia podczas porannego czesania, ale trochę większa ilość włosów na grzebieniu niż zwykle nie wzbudziła początkowo moich obaw. Jednak z czasem pojawiało się ich coraz więcej, aż pełen niepokoju zauważyłem, że moje zakola stały się jakby większe.

Wizyta u dermatologa i co z tego wynikło.

Z racji, że wypadanie włosów zawsze musi mieć jakąś przyczynę, postanowiłem wybrać się do dermatologa, aby zdiagnozował, dlaczego tak szybko zaczynam łysieć. Ten popatrzył na mnie dziwnie, obejrzał dokładnie skórę głowy i orzekł, że nie mam powodów do zmartwień. Jak to nie mam, skoro włosy wychodzą mi garściami! Pan doktor stwierdził, że to naturalny proces i powinienem się z tym pogodzić, ale jak chcę, to mogę zacząć stosować leki lub kosmetyki, które mogą to powstrzymać. Posłuchałem jego rady i się zaczęło.

Kosmetyki i preparaty, drogie, ale nie dające żadnych efektów.

Rozpocząłem poszukiwania środków, które szybko przywrócą utraconą gęstość mojej fryzurze. Przeglądałem dziesiątki forów dyskusyjnych i pytałem farmaceutów oraz kosmetologów, którzy najczęściej polecali szampony i odżywki dla mężczyzn, ale ich skuteczność była co najmniej dyskusyjna. Owszem, włosy były po nich bardziej puszyste, błyszczały, ale na efektach czysto wizualnych się zazwyczaj kończyło. Zakola powiększały się nadal, a kolejne kuracje z użyciem najróżniejszych preparatów również nie przynosiły pożądanych rezultatów, czyli szybkiego wzrostu nowych włosów. Nawet nie zliczę, ile ich było, Lotion 2 i 5%, Rogaine, Procerin i wiele innych, a ja coraz bardziej pogrążałem się w depresji. Zdesperowany chciałem już sięgnąć po najsilniejsze środki zawierające w swoim składzie minoxidyl 5%, ale wcześniej odkryłem idealne rozwiązanie, Profolan, suplement diety, który pomógł mi odzyskać ulubioną fryzurę.

Kilka miesięcy z Profolanem.

Moje boje z łysieniem można porównać do bitwy pod Waterloo i mówiąc szczerze, już zacząłem się godzić z takim stanem rzeczy. Do Profolanu podszedłem więc z pewną dozą nieufności, ale teraz po trzech miesiącach jego używania widzę, że obawy były całkowicie bezpodstawne. Jest to suplement diety będący numerem jeden wśród tego typu preparatów i ta pozycja jest w pełni zasłużona. Jego skład z unikalną substancją Grow 3 to wszystko, czego potrzebują włosy, aby zaczęły rosnąć jak szalone. Dodatkowa porcja wspomagających ten proces witamin, B6, A i E, substancji mineralnych i aminokwasów, takich jak tauryna czy L-Cysteina, stymuluje do większej aktywności mieszki włosowe. Włosy nie tylko rosną szybciej, ale są też lepiej odżywione, wyraźnie grubsze i mocniejsze. Profolan mogę z czystym sumieniem polecić zarówno tym, którzy dopiero rozpoczynają zmagania z problemem łysienia, jak i wszystkim, którzy nie chcą, aby włosy znów zaczęły wypadać. Kupuje się go bezpośrednio od producenta, jedno opakowanie liczące 60 tabletek kosztuje 150 złotych, a efekt, jaki już po trzech miesiącach można osiągnąć, w pełni rekompensuje poniesione koszty. Ja powiem krótko, Profolan działa, a moje włosy są tego najlepszym przykładem.