Loxon 2% i 5% opinie, efekty działania.

Przyspieszone łysienie co roku dotyka coraz większą liczbę mężczyzn na całym świecie, dla których przerzedzająca się fryzura jest przyczyną silnego stresu. Mam niestety wątpliwą przyjemność należeć do tej grupy, a stale powiększające się zakola zmusiły mnie do poszukiwania środków pozwalających szybko poradzić sobie z tym problemem. Lektura kilku specjalistycznych portali i wizyta w pobliskiej aptece skłoniły mnie do zakupu preparatu mającego w założeniu zapobiegać nadmiernemu wypadaniu włosów, płynu Loxon 2%. Po namyśle nabyłem jeszcze jego silniejszą odmianę Loxon 5%, która wymagała wizyty u lekarza, ponieważ jest dostępny jedynie na receptę.

Loxon – kuracja przeciwko wypadaniu włosów w dwóch odsłonach.

Obydwie buteleczki postawiłem na półce w łazience i zająłem się zapoznaniem z ich składem. Opinie innych użytkowników są nawet pozytywne, choć niekiedy mam wrażenie, że więcej w nich pewnego rodzaju reklamy niż rzeczywistych faktów. Dlatego podchodzę do tego bardzo sceptycznie i wolę wypróbować dany środek doświadczalnie na swoich włosach. Ulotka produktu zachwala jego unikalna zawartość, którą przede wszystkim stanowi minoxidil, substancja, której wpływ na włosy odkryto zupełnie przypadkowo, testując lek na nadciśnienie tętnicze. Szybszy wzrost włosów był jednym z efektów ubocznych jego działania. Aktywizuje on uśpione komórki włosa, regulując ich pracę i jest szczególnie polecany przy łysieniu androgenowym. Tyle jednak z ciekawostek, a płyny, które zakupiłem, zawierają po prostu różne stężenia roztworu tego czynnika, odpowiednio 2 i 5 procent.

Płynu nie można stosować na uszkodzoną skórę głowy, ale ja nie mam tego typu przypadłości i rozpocząłem kurację zgodnie z zaleceniami producenta. Wmasowywałem około 2 ml preparatu w skórę głowy dwa razy dziennie bezpośrednio na łysiejące miejsca. Najpierw stosowałem słabszą odmianę, a po zużyciu całego opakowania spróbowałem mocniejszej. Dużo zachodu, dużo czasu, a efekty niestety nie były warte mojego wysiłku i wydanych pieniędzy. Łysina pozostała prawie niezmieniona, a małe ilości włosków odrastających tu i ówdzie to stanowczo za mało, aby Loxon 2 i 5% zajął stałe miejsce w mojej łazience.

Profolan – moja opinia po kilku tygodniach stosowania.

Nieco zrezygnowany postanowiłem jednak dalej szukać środka, który przywróci moim włosom utraconą gęstość i zdrowy wygląd. Specjalista powiedział mi, że może pomóc odpowiednia suplementacja organizmu, a tym, czego potrzebuję jest Profolan, tabletki zawierające składniki skutecznie zapobiegające wypadaniu włosów. Cieszą się najlepszą opinią wśród wszystkich suplementów diety dostępnych na rynku w naszym kraju i muszę szczerze przyznać, że jest ona w pełni zasłużona. Wpływ na nią ma czynnik aktywny, substancja o nazwie Grow 3, która jako jedyna skutecznie blokuje wydzielanie szkodliwego hormonu DHT, którego nadmiar może doprowadzić do uszkodzenia i w rezultacie obumarcia mieszków włosowych. Działanie wspomaga tauryna oraz witaminy i substancje mineralne odbudowujące strukturę włosa i poprawiające ukrwienie skóry głowy.

Zarażony entuzjazmem osób, które już stosowały Profolan, zakupiłem go za pośrednictwem strony internetowej jego producenta, co daje mi gwarancję, że zawsze otrzymuję oryginalny produkt. Jedno opakowanie składające się z 60 tabletek kosztuje mnie 150 złotych, ale wiem, za co płacę i często mogę też liczyć na atrakcyjne promocje. Nie muszę już z mozołem wcierać żadnych preparatów, zastąpiła je jedna tabletka połykana co rano, a moje włosy odwdzięczają się szybkim wzrostem, zdrowym wyglądem pięknym blaskiem.