Grzebień ViviComb opinie o jego użyciu w leczeniu łysienia.

Jakiś czas temu w jednym ze wpisów, przedstawiałem Wam zalety i wady wykorzystania lasera w leczeniu łysienia. Zwróciłem między innymi uwagę na jego coraz powszechniejsze zastosowanie, ale jednocześnie wspomniałem, że przeprowadzenie takiej kuracji jest możliwe jedynie w wyspecjalizowanych salonach medycyny estetycznej. Jednak obecnie ta niekorzystna sytuacja uległa zmianie i już każdy może skorzystać z siły światła do powstrzymania wypadania włosów, kupując laserowy grzebień ViviComb.

Ciekawa alternatywa, ale mająca swoją cenę.

Grzebień laserowy to nowość na rynku urządzeń mających pomóc w leczeniu tej nie tylko męskiej przypadłości. Przyspieszone łysienie wymaga skutecznego przeciwdziałania, jednak wiele osób nie chce stosować środków typowo farmakologicznych, skarżąc się np. na występujące uciążliwe skutki uboczne. Dla nich właśnie przewidziano kurację światłem, a ViviComb zwalnia ich z konieczności wizyt w wyżej wymienionych salonach, ponieważ zabiegi można wykonać we własnej łazience. Jednak decydując się na posiadanie takiego grzebienia, trzeba niestety liczyć się ze sporym wydatkiem, gdyż jego cena sięga w zależności od oferty, waha się od 2500 nawet do 3000 złotych.

Jak grzebień laserowy działa na nasze włosy.

ViviComb w swojej pracy wykorzystuje laser nisko energetyczny o stosunkowo niewielkiej mocy, nieniosący ze sobą praktycznie żadnego niebezpieczeństwa, oczywiście przy prawidłowym użytkowaniu. Wytwarza aż 12 skupionych wiązek światła, na podobieństwo zębów grzebienia, widocznych dla nas w kolorze czerwonym. Dzięki temu można dokładnie zadziałać w miejscach takich jak zakola, czy łysiejąca linia czoła.

Światło, tak jak już wiecie, wnika nawet w najgłębsze warstwy skóry, wpływając korzystnie na jej lepsze ukrwienie, dzięki czemu skóra jest bardziej elastyczna, a cebulki pobudzone do intensywniejszej pracy. Wszystko to z pewnością brzmi zachęcająco i warto zastosować taką kurację. Miałem okazję z niej korzystać pożyczając na pewien czas ViviComb od znajomego, a osiągnięte efekty w pełni mnie zadowoliły. Zawsze jednak warto wspomóc leczenie laserem skutecznymi suplementami diety, a ja z powodzeniem zażywam Profolan.

Profolan – skuteczne wspomaganie kuracji laserowej, efekty – mam z powrotem włosy.

Wybrałem suplementację organizmu zniechęcony do wszelkich bardziej radykalnych czy inwazyjnych rozwiązań i dlatego używam Profolan. Opinie na jego temat opisywałem wielokrotnie, więc powiem tylko, że jest to produkt zdecydowanie wart swojej ceny, a za opakowanie 60 sztuk tabletek zapłacicie jedynie 200 złotych. Starcza to na cały miesiąc, zamówienie składa się na stronie internetowej producenta i co najważniejsze, w tej chwili możecie skorzystać z wielu atrakcyjnych promocji. Najlepiej od razu zamówić większą ilość, a kupując jedno opakowanie, drugie otrzymacie gratis. Ja od razu zamówiłem trzy i tyle samo dostałem za darmo, mam więc spokój na dłuższy czas.

Spytacie na pewno, co sprawia, że tak chwalę Profolan, a nie inne preparaty. Odpowiedź jest dziecinnie prosta, działa i to jeszcze jak. Duże znaczenie ma dla mnie też jego naturalny, roślinny skład, a mam wyjątkową awersję do nadmiaru chemii w tym, co biorę. W tych tabletkach znajdziecie samą naturę, a przede wszystkim:

  • pokrzywę, która ma najlepszy wpływ na włosy ze wszystkich znanych mi ziół, hamującą wypadanie włosów w tempie, jakiego się nie spodziewałem,
  • skrzyp polny, odbudowujący dzięki swojemu składowi uszkodzoną strukturę włosa i wzmacniający go od środka.

Oba te roślinne składniki razem z witaminami oraz aminokwasami, tworzą Grow 3, czynnik powstrzymujący jedną z głównych przyczyn łysienia, jaką jest nadmierne wydzielanie dihydrotestosteronu niszczącego mieszki włosowe. Profolan można brać bez najmniejszego nawet ryzyka wystąpienia skutków ubocznych, których po prostu nie ma. Dawka dzienna to dwie tabletki, najlepiej rano, po jedzeniu, a pierwsze efekty kuracji są widoczne już po dwóch, może trzech tygodniach. Ja byłem autentycznie zszokowany, widząc po tym czasie, że pojawiło się mnóstwo włosków, które szybko zgrubiały i zyskały taki kolor, jak reszta mojej fryzury. Teraz, po kilku miesiącach, mogę się już normalnie czesać, a zakola czy łysinka na czubku głowy coraz bardziej zarastają mocnymi, zdrowymi włosami.

Related posts

Zostaw komentarz