Alpecin Szampon opinie, efekty, jakie daje.

Nadmiernie wypadające włosy mogą skutecznie spędzać sen z powiek, szczególnie kiedy prowadzi to do przyspieszonego łysienia, zmory wszystkich mężczyzn i to niezależnie od ich wieku. Spotkało to niestety i mnie, a na temat sposobów radzenia sobie z tą dolegliwością mógłbym już napisać książkę. Istnieje wiele metod, mniej lub bardziej skutecznych, które mogą powstrzymać ten proces, a jedną z częściej stosowanych są różnego rodzaju kosmetyki, a zwłaszcza szampony, zawierające składniki regenerujące i odbudowujące osłabione włosy. Taką substancją jest też jest kofeina, a zwierający ją szampon o nazwie Alpecin, poleciło mi kilku znajomych, którzy podobnie jak ja walczą z powiększającą się łysiną.

Alpecin – moc zawarta w kofeinie.

Muszę przyznać, że o wpływie kofeiny na włosy usłyszałem po raz pierwszy, szukając informacji na ten temat w internecie, na stronach poświęconych łysieniu. Producent jak zawsze zachwala swój produkt jako unikalny, o składzie dobranym tak, aby włosy otrzymały wszystkie niezbędne składniki, umożliwiające ich szybkie odrastanie. Substancja aktywna Alpecinu, czyli właśnie kofeina wzmacnia je, wspierając ich wzrost i jest skuteczna przy wszystkich rodzajach łysienia, łącznie z tym o podłożu genetycznym. Z racji, że porost włosów jest zależny od cebulek i mieszków włosowych, kofeina wnika głęboko do ich wnętrza, stymulując do intensywniejszej pracy. Przeciwdziała także ich osłabieniu w wyniku działania testosteronu, dostarczając energii niezbędnej do odbudowy, ma również korzystny wpływ na skórę głowy. Co ciekawe Alpecin nie zawiera silikonów, powszechnie spotykanych w innych szamponach, dzięki czemu włosy już po kilku myciach staja się podatniejsze na układanie i mocniejsze.

Szampon ma niebieską barwę, jest gęsty, a zapach jednoznacznie kojarzy się z produktem dla mężczyzn, choć znika trochę zbyt szybko. Pieni się dobrze, łatwo rozprowadza i spłukuje, a na skórze pozostawia przyjemne uczucie chłodu. Jednak po kilku użyciach pojawiło się uciążliwe mrowienie, a włosy wydały mi się bardziej przetłuszczone i wbrew temu co twierdzi producent, trudno je było rozczesać. Jeśli chodzi o tak reklamowany ich wzrost, to po raz kolejny się rozczarowałem. W kilku miejscach mojej łysiny pojawił się co prawda niewielki meszek, ale jak na tak szumne zapowiedzi, jest ich zdecydowanie zbyt mało, a przetłuszczanie spowodowało powstanie łupieżu.

Profolan – opinia o suplemencie, który uratował moje włosy.

Stosowanie kosmetyków może i daje pewne rezultaty, ale nigdy nie zastąpią one właściwej suplementacji organizmu. Włosy potrzebują do intensywnego wzrostu wielu substancji odżywczych, a zamiast dostarczać każdą z nich osobno, lepiej kupić Profolan, zawierający wszystko w jednej niewielkiej tabletce. Można go nabyć za pośrednictwem strony producenta, co jest doskonałym rozwiązaniem dającym gwarancję, że kupujemy zawsze oryginalny produkt i to w wyjątkowo korzystnej cenie, 150 złotych za kompletną, miesięczną kurację. Do Profolanu przekonała mnie skuteczność jego działania, opierająca się na całkowicie naturalnych składnikach pochodzenia roślinnego, które odżywiają i wzmacniają włosy, od przysłowiowych cebulek, aż po same końce, a ich intensywny wzrost widzę każdego dnia. W składzie preparatu znajdziemy wyciągi z pokrywy oraz skrzypu polnego, które w połączeniu z aminokwasami, tauryną i l-cysteiną tworzą czynnik aktywny, nazywany Grow 3. Chroni ona mieszki włosowe przed działaniem hormonu DHT, który wydzielany w nadmiarze szybko prowadzi do ich osłabienia. Za odżywienie i poprawę struktury oraz kondycję włosa odpowiadają witaminy E, B i minerały takie jak cynk i miedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *